Z Kielc na ligę jedziemy w 15 osób.
Nosz w życiu nie myślałem, że dożyje takiej frekwencji (ogólnie się staram mało myśleć)
Wiem, że przez cały okres przygotowań byłem niemiły i nie szczędziłem Wam gorzkich słów ale mamy to już za sobą.
Teraz praktycznie ( od poniedziałku, dopiero, co prawda) tydzień relaksu.
A potem, Panowie, jak mówił Tytus Bomba, którego reprezentuję: Naaaaapierrrdaaaaalaaaać!!!!!! (przepraszam Moda i innych Użytkowników za ten, skądinąd konieczny, wulgaryzm)
Jutro tj. w sobotę "ostatni szlif"
Nieobecność nieusprawiedliwiona będzie karana regulaminowo: 100 batów
pzdr kpt. Gonzo aka znienawidzony i najwredniejszy z wrednych.
ps. chorąży Głuś tj. Kamil oraz Król Kulaczy Matowych ( wiecie o kim mówie
czy coś) wiec nie będzie ich z nami na lidze ale trzymają się za nas za ptaki (nawzajem
